Rozmowę z partnerem zwykle zaczynamy po to, by osiągnąć konkretny cel. Prosimy go o zakupy, pytamy o radę, gdy wybieramy ubranie na wyjście, wymieniamy się spostrzeżeniami dotyczącymi planów urlopowych etc. Tymczasem są zdania, które można, a nawet powinno się mówić po to, by wspierać i umacniać istniejącą między Wami więź.
Bardzo cenię książki, w których można znaleźć wartości, cenne życiowe mądrości i przesłania. Takie, w których między wierszami można wyczytać coś więcej, o czym później można długo rozmawiać z dziećmi. Książki są wspaniałym drogowskazem, dzięki którym możemy zobaczyć więcej!
Szerzej o tym jak rozmawiać z klientem np. o wynagrodzeniach można będzie przeczytać na uruchomionej przez Wolters Kluwer Polska platformie Prawnik360. Czytaj: Prawnik przed nowymi technologiami nie ucieknie, bo klient tego wymaga>> Jak cię widzą, tak cię piszą. Zacznijmy jednak od początku.
Można użyć bezpiecznych metod warsztatowych zapewniających anonimowość, wykorzystując np. karteczki samoprzylepne: rozdać je rodzicom z prośbą o napisanie swoich oczekiwań dotyczących komu- nikacji i wymiany informacji. Również nauczyciele powinni zapisać swoje oczekiwania, np. na karteczkach innego koloru.
O wszystkim, co ich otacza, z wyłączeniem tematów kłopotliwych, kontrowersyjnych czy zbyt intymnych. Nie każdy chce rozmawiać o religii, polityce czy upodobaniach seksualnych, więc na wszelki wypadek nie włączajmy tych tematów do rozmowy podczas pierwszego spotkania.
Jakie filmy mogę obejrzeć z przyjaciółką ? Mamy po 12 lat . Raczej jakieś dobre komedie . Jakie polecacie ? Tylko żeby można go było ściągnąć w necie z lektorem . Tylko podajcie po jakiejś jednej czy dwie i napiszcie troche o czym jest i jak oceniacie film w skali od 1 do 10 . ;d. Bdz. naj . ;D. Kevin ?
1pUj9v. Najlepsza odpowiedź kinia045 odpowiedział(a) o 18:19: chłopie,no nie. nie wiesz o czym pisać z przyjaciółką?jak nie masz tematów to lepiej skończcie... Odpowiedzi Toralei odpowiedział(a) o 17:21 O tym jakiego koloru macie skarpety:P o waszych zainteresowaniach . ; DDD pisz o wszystkim, jaka kupe zrobilesi ile ci to zajelo , gdzie byles, jak ci mina dzien blocked odpowiedział(a) o 17:21 o tym co sie wydarzyło w szkole\pracy, jakieś śmieszne zdarzenia z waszego życia, o ciuchach, gwiazdach. Jest dużo tematów :) blocked odpowiedział(a) o 17:22 O plotach , chłopakach , generalnie to wszystkim . Alutka. nie mam skarpet :DPsychiczna. zobacz na mój nick! nie jestem dziewczyna! o czym co lubicie robić o tajemnicachchłopakachpo prostu o wszystkim jesteścieprzyjaciółmi... No ale jak sie widzimy to rozmowa sama idzie. A jak piszemy długo to już nie ma o czym :\ heh. jestem dziewczyna ja z moim kuplem moge nawet 10 gd popisac... My piszemy o ble gownie...Kto nam sie podoba co nam sie snilo jak mysmy ocennili kogos wyglad w skali 0-10 i take rozne co robimy w lato z kim bysmy sie chcieli calowac. Fajnie mi sie z nim pisze ale wiem ze ja mu sie podobam i on mi troche tez wiec czasami jest cieszko :* Uważasz, że ktoś się myli? lub
Dzień dobry, W sumie nie wiem dlaczego napisałam do Ciebie,ale naprawdę nie wiem co mam już robić. Miałam(już piszę w czasie przeszłym) przyjaciółkę,kolegowałyśmy od dzieciństwa,aż do teraz po 11 latach wszystko zaczęło się psuć. Poszłyśmy razem do technikum,po połowie roku przepisałam się jednak do liceum. Od tej pory oddaliłyśmy się strasznie od siebie. Nie umiem z nią rozmawiać,nie mam o czym nawet,to przykre..i wiele razy próbowałam jakoś to zmienić,ale już nic się nie klei, i czuje,że ta chęć odbudowania tego jest jednostronna. Chcę ty ja. Tak,wiem,że to normalne w końcu obracamy się już w innym środowisku,ale jesteśmy z tej samej miejscowości,chodzimy do tej samej szkoły,mamy wspólnych znajomych..a nagle nie chcemy nawet się spotkać,bo brak nam tematów,czujemy jakąs barierę oddzielającą nas od siebie. Proszę,powiedz mi co mam zrobić,żeby tą przyjaźń odbudować na nowo,ale krok po kroku. Próbowałam rozmawiać wielokrotnie,ale po prostu nie ma tej radości,szaleństwa. Oczywiście udajemy,że wszystko jest OK,ale dobrze wiemy,że tak nie jest. Wiem to moja wina,ja się przepisałam…dlatego chcę to Cię o pomoc,bo jestem bezsilna,a czuje się strasznie bez niej. ( i nie myśl,że jestem jakąś 15 latka,która nie wie czego chce i pokłóciła się z psiapsiółką,tak nie jest!) Dodam,ze ten stan zepsucia trwa już od ponad pół roku. Z góry dziękuję. Witaj, Szkoła średnia jak i studia to czasy, kiedy znajomości tak na prawdę się weryfikują. Większość znajomości w wieku szkolnym jakie posiadamy, to znajomości, które istnieją ze względu na to, że zarówno nas jak i naszych rówieśników szkolnych łączą te same cele. Chcemy ukończyć szkołę, zdobywać jak najlepsze stopnie, dostać się na studia. Często jednak po ukończeniu szkoły, czy też opuszczeniu miejsca zamieszkania znajomości się rozsypują. Nie oznacza to jednak katastrofy. Często znajomości, które zawieramy na studiach są o wiele bardziej trwałe, niż te, które pielęgnowaliśmy przez ostatnie 10 lat z naszą szkolną przyjaciółką. Nie możesz się łamać, ponieważ wiem, że na świecie jest mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy są otwarci na innych. Jeżeli Twoja przyjaciółka nie podchodzi z tak wielkim zapałem jak Ty do tego by odbudować Waszą przyjaźń, trudno, musisz to zaakceptować. Nie ma sensu poświęcać czasu na jednostronne przyjaźnie, kiedy Ty będziesz dawać z siebie 90% a druga strona wybłagane 10%. Powinnaś umówić się ze swoją przyjaciółką, aby szczerze porozmawiać. Warto wiedzieć, czy w ogóle Twoja przyjaciółka chce coś w waszej relacji naprawiać, a jeśli nie to chociaż poznasz powód, dlaczego między wami coś się posypało. Moim zdaniem lepiej znać gorzką prawdę, niż słodkie kłamstwo. Powodzenia.
Zanim zaczniesz się żalić przyjaciółce na męża czy narzeczonego, pomyśl, co zyskasz, a co stracisz – rozmowa z psycholożką i psychoterapeutką Karoliną z przyjaciółką – dobra rzecz. Ale uwaga, jeżeli chcemy tylko ponarzekać na mężczyznę naszego życia to może się okazać, że nie tylko nie rozwiązujemy żadnego z problemów, ale tworzymy nowe. Zwłaszcza kiedy przyjaciółka wie o twoich pragnieniach czy żalach więcej niż mąż/narzeczony/ Romanowska: Kobiety od zawsze żaliły się koleżankom na swoich ukochanych. I co – nagle już nie można?Karolina Strojecka*: Oczywiście, że można. Każda z nas ma wolną wolę i sama decyduje, co robi. Tylko to zależy, jak i o czym rozmawiamy. Konsekwencje mogą być szkodliwe dla związku, ale tylko wtedy, gdy przemawiają przez nas silne emocje i demonizujemy partnera. Gdy prowadzimy szczerą, racjonalną rozmowę i nie przerywamy sojuszu z nim to wszystko jest ok i może nawet pomóc jest mechanizm szkodliwości takiej rozmowy: ukochany nic nie wie, koleżanka wie, że on jest kiepski, sama zainteresowana puszcza parę. I kto na tym zyskuje?Koleżanka wie więcej niż ukochany o naszych pragnieniach, potrzebach czy żalach. To wpływa negatywnie na związek, bo odsuwamy się od mężczyzny, czujemy frustrację, że w relacji nic się nie zmienia. Ale jak ma się to zmienić, jeżeli tego nie werbalizujemy? Koleżanka nastawia się negatywnie do niego, zaczyna mówić pejoratywnie na jego się konflikt między przyjaciółkami. Okazuje się, że kiedy bronimy ukochanego, to atakujemy przyjaciółkę. Albo jesteśmy bierne i nie atakujemy przyjaciółki, ale też nie rozstajemy się z mężczyzną. To ją drażni, bo ona oczekuje wdrożenia w życie swoich rad. Odsuwamy się emocjonalnie i od partnera, i od przyjaciółki. Tracimy poczucie bliskości i więzi. Czujemy się samotne i także:Dlaczego kobiety są niezadowolone z małżeństwa?I koło się zamyka. Albo mówimy jej, jak bardzo nam jest źle, spotykamy się po miesiącu, podczas którego nasze relacje się poprawiły. Ale ona ma w głowie obraz rozpadającego się związku i nie chce słyszeć, że jesteśmy szczęśliwe. Jak rozmawiać o ukochanym z koleżanką, żeby nie zaszkodzić związkowi?Najważniejsze jest, by pamiętać, że to my wybrałyśmy sobie tego konkretnego człowieka. Gdy narzekamy na niego i przedstawiamy go tylko w negatywnym świetle, mówi to coś o nas. O tym, że nie szanujemy swoich wyborów, więc i samych siebie. Zachęcałabym, żeby być szczerą, starać się nie oczerniać niesprawiedliwie, tylko skupiać na zależność tworzy się między kobietami w takiej rozmowie?Jeżeli rozmowa nie jest jednostronna, czyli obie opowiadają o swoich mężach, to czują się sobie bliższe. Girl power! Skutkiem ubocznym tego zjednoczenia może być stworzenie jednego frontu przeciwko mężczyznom, czyli dewaluowanie i chęć walki z płcią przeciwną. Jest dużo par, które rozeszły się w wyniku takich „koleżeńskich” rozmowy przyjaciółek rodem z serialu „Seks w wielkim mieście” są przereklamowane?Z tego co pamiętam, one zawsze rozmawiały szczerze i bardzo wspierały się nawzajem. Czasami kpiły z przejaskrawionych cech mężczyzn, swoich przygodnych romansów, ale nigdy ze swoich ukochanych. Życzyłabym wszystkim czytelniczkom takich bliskich kobiecych więzi. Jednak gdy pojawia się jakiś poważny problem, namawiam do naprawiania swojego związku, skupiając się na relacji i z pomocą profesjonalisty. Koleżanka, mimo najszczerszych chęci, czasami może bardziej zaszkodzić niż także:Łatwiejsze i piękniejsze życie? Z przyjaciółmi to możliwe!Jak być dobrą słuchaczką, jak dobrze słuchać żalów koleżanki, na co jej zwrócić uwagę, jak mówić o jej mężu, żeby nie zaszkodzić jej relacji?Kierowałabym się tym, żeby nie radzić tylko wysłuchać i dać wsparcie. Bardzo często chodzi nam tylko o to, by wyrzucić z siebie emocje, zostać wysłuchaną i zrozumianą i móc wrócić do ukochanego bez zalegającego balastu złości i smutku. Nie oczerniałabym też męża przyjaciółki z szacunku do niej i jej wyborów. To, co wolno koleżance, czyli krytyka ukochanego, jest zarezerwowane wyłącznie dla niej. Inaczej wcześniej czy później odbije się to na naszej przyjaciółki mają na nas tak duży wpływ, że mogą nawet doprowadzić do rozpadu związku?Dzieje się tak, gdy nie jesteśmy w pełni samodzielne w podejmowaniu decyzji. Moim zdaniem, najczęściej zmagają się z tym młodsze kobiety, głównie nastolatki w okresie dojrzewania. Wtedy dopiero kształtuje się nasza osobowość i grupa rówieśników jest dla nas najważniejszym wyznacznikiem. Gdy koleżanka nie lubi naszego chłopaka czy męża, możemy pokierować się jej oceną, bo tak jest prościej, bo boimy się odrzucenia, bo same nie mamy wyklarowanego zdania. Niestety, nie zawsze koleżanki są szczere wobec siebie i może się okazać, że za kilka dni nasza przyjaciółka spotyka się z naszym także:Nie ma na tym świecie nic cenniejszego niż prawdziwa nauczyć się rozmawiać o związku z ukochanym, a nie przyjaciółką?Po prostu trzeba zacząć. Małymi krokami jest najprościej. Zaczynamy dzielić się z mężczyzną tym, co czujemy, na co dzień. Dzięki temu komunikacja we wszystkich sferach naszego związku się poprawi. Od kwestii skarpetek rzucanych na podłogę zamiast do kosza na pranie, po seks i przyszłość związku. Ważne jest, by używać komunikatu „Ja”, czyli mówić o sobie. Np. „Czuję złość, kiedy rzucasz skarpetki na podłogę, bo potykam się o nie, chciałabym, żebyś wrzucał je do kosza na brudną bieliznę”.Taki komunikat nazywany jest także językiem żyrafy. Nie generuje agresji w odróżnieniu od języka szakala: „Ty zawsze rozwalasz swoje rzeczy, a ja ciągle sprzątam po tobie!”. Oczywiście, jest to duże uproszczenie, bo często nie chodzi o skarpetki. Są one tylko symbolem. A pod nimi kryje się np. walka o władzę lub poczucie odrzucenia, bycia nieszanowanym, ale łatwiej zacząć od skarpetek i je zidentyfikować jako problem do rozwiązania. Jak Pani myśli, czemu akurat żyrafę psycholog Marshall B. Rosenberg uczynił symbolem asertywnego wyrażania emocji?Bo jest nastawiona wyjątkowo pokojowo do świata. W jakich sytuacjach postawić przyjaciółce granicę? Kiedy czego od nas wymaga?Kiedyś na szkoleniu powiedziano mi, że żyrafa ma wielkie serce, by móc pompować krew do tak długiej szyi. Brzmi uroczo, lecz naprawdę jej serce jest bardzo małe, lecz wyjątkowo postawić granicę…? Kiedy czujemy, że przyjaciółka przekracza nasze granice, czyli wymaga czegoś, co intuicyjnie odczuwamy jako intruzywne. Czegoś, czego nie chcemy lub na co jeszcze nie jesteśmy gotowe.*Karolina Strojecka, psycholog, psychoterapeuta, terapeuta zaburzeń seksualnych z CBTS, seksuolog.
Rozmawiamy każdego dnia, dlaczego więc mielibyśmy uczyć się jak rozmawiać? Czy to, że codziennie mówimy, jednoznaczne jest, z tym że robimy to dobrze? W tym wpisie chcę podzielić się wiedzą ze szkoleń, która znacząco poprawiła jakość moich rozmów. Będzie trochę teorii i trochę przemyśleń własnych. Dobra rozmowa. Kiedy możemy powiedzieć, że rozmowa, którą prowadzimy, jest dobrą rozmową? Czy wtedy kiedy postawimy na swoim? Kiedy wygadamy się za wsze czasy? Pocieszymy rozmówcę? Takich pytań można zadać sobie wiele i każde z nich będzie istotne. Znaczenie dla prowadzonej rozmowy ma to, czy rozmawiamy bezpośrednio, czy za pomocą np. telefonu. Inaczej będziemy rozmawiać towarzysko z przyjaciółką, inaczej dyscyplinująco z podwładnym czy też motywująco z naszym dzieckiem. W tym wpisie poruszę rozmowy prowadzone bezpośrednio z drugą osobą na stopie prywatnej. Bycie „tu i teraz” czyli skoncentrowanie na rozmowie. Czy zdarzyło się Wam, że osoba, z którą rozmawiacie, zerka na telefon, błądzi wzrokiem po otoczeniu etc.? Rozmowy z partnerem obecnym tylko ciałem są bardzo denerwujące. Przypomnijcie sobie za to rozmowę, podczas której druga strona była skoncentrowana na Was, uczestniczyła w niej między innymi poprzez wnikliwe, aktywne słuchanie, czy niewerbalne oznaki zaangażowania w nią. Zupełnie inny komfort, prawda? Dlatego tak ważne jest zadbanie o jakość rozmowy. Trudno jest być skoncentrowanym na rozmówcy, kiedy się śpieszymy, czekamy na ważny telefon, jesteśmy głodni czy kogoś nie lubimy. Jeżeli rozmowa jest istotna warto, żeby była zaplanowana, w sposób gwarantują odpowiednie jej przeprowadzeniu warunki. W jaki sposób można zatem stworzyć atmosferę słuchania drugiej strony, dać jej poczucie, że całym sobą uczestniczycie w rozmowie i jesteście na niej skupieni? W psychologii stosowane są tzw. techniki aktywnego słuchania. Są to: odzwierciedlenie, parafraza, klaryfikacja, pytania otwarte. Warto zapoznać się z parafrazą, bo łatwo ją stosować w codziennych rozmowach, pytania otwarte z kolei pomagają nam zachować otwartość. Natomiast klaryfikacja i odzwierciedlenie, w mojej opinii wymagają pewnych umiejętności. Czym więc jest parafraza? W skrócie to powtórzenie słów rozmówcy własnymi słowami, które pozwala upewnić się, że dobrze zrozumieliśmy rozmówcę, uporządkować rozmowę, w której pojawia się wiele wątków, skupić się na najważniejszych punktach. Jak wygląda jej stosowanie w praktyce? Możemy użyć stwierdzeń typu: Jeżeli dobrze zrozumiałam to….Czy miałeś na myśli…Innymi słowy… Często nasz rozmówca po usłyszeniu parafrazy doprecyzuje, o co chodziło i co uważa za istotne. W ten sposób dajemy szansę, aby upewnić się, że rozmawiamy o tym samym. Z kolei pytania otwarte pozwalają nam pogłębiać rozmowę, wykazywać swoje zaangażowanie i pozwolić rozmówcy na szeroką wypowiedź. Rozmawiaj o emocjach, a nie emocjami, nie etykietuj, rozmawiaj o faktach. Wydawać się może, że to stwierdzenie to tani zabieg psychologiczny, ale tak nie jest. Ja bolesną lekcję dostałam wiele lat temu, ale wdzięczna za nią jestem do dzisiaj. W przypływie emocji powiedziałam do rozmówcy „jesteś dziecinna!”. Wywołało to niepotrzebną eskalację konfliktu, brak porozumienia a w konsekwencji dalsze robienie na złość. A przecież wystarczyło uszanować drugą stronę, zadbać o Jej Ego, nie oceniać jej a odnieść się do zachowania w danej sytuacji. Zupełnie inaczej zabrzmiałby komunikat „Twoje tupanie nogą i pokazywanie języka było dziecinne”. Ile mniej emocji. Można dyskutować o fakcie bez naruszania czyjejś godności, nawet jeśli będzie to bardzo trudny fakt. Tak polecają robić psychologowie, nazywać fakty, a nie etykietować rozmówców. Pomyślcie, ile takich etykiet nosicie sami i czy zostały słusznie naklejone oraz ile energii kosztuje ich usunięcie? Zupełnie inaczej brzmią zdania „Jesteś denerwujący” a „Zdenerwowało mnie to, co powiedziałeś”. W pierwszym mówimy emocjami. Stąd tylko krok do tego, aby wyłączyć myślenie i wdać się w walkę. W drugim odnosimy się do tego, co wydarzyło się z nami, bo o tym możemy mówić bez przekłamywania rzeczywistości. Mówimy o sobie, nie oceniamy rozmówcy. Takie prowadzenie rozmowy pozwala rozmawiać o konkretach, nie obrażać i nastawione jest na szukanie rozwiązania czy wymianę poglądów. Rozmowę prowadzą osoby, które mogą mieć różne punkty widzenia, rzeczywistości i obraz danej sytuacji. Jesteś przekonany o tym, że rozumiesz swojego rozmówcę? Wiesz, co miał na myśli. Ja od czasu wykonania pewnego ćwiczenia wolę to zawsze sprawdzić. Opowiem Wam o nim, bo daje do myślenia. Prowadząca warsztaty usiadła na środku sali i powiedziała, że zwycięża ta osoba, której uda się ją przesadzić-wszelkie metody, poza wywieraniem fizycznej presji, dozwolone. Czego nie było na warsztatach-groźby, szantaż emocjonalny, obietnice…. Muszę się pochwalić, bo to ja zapytałam „Co skłoni Cię do zmiany miejsca, dlaczego nie chcesz się przesiąść?”. Okazało się, że ma plamę na spódnicy i wstydzi się podnieść, bo będzie ją widać. Wystarczyło zasłonić plamę. Wtedy chętnie się przesiadła. Jest wiele podobnych ćwiczeń, które uczą spoglądać nie tylko na swój punkt widzenia, wiele obrazków z Internetu pokazujących, że widok z jednej strony to zbyt mało. W rozmowie trzeba pamiętać, że po stronie drugiego człowieka jest też jakaś rzeczywistość, argumenty, odczucia etc. My z Kubą czasami też zapominamy zapytać, o co chodzi? Dzieje się to przeważnie w czasie bardzo emocjonujących rozmów. I kiedy już opadają emocje i zaczynamy stosować reguły komunikacji, okazuje się, że mówimy o tym samym, tylko się nie zrozumieliśmy. Parafraza idealnie zapobiega takim nieporozumieniom. Bariery komunikacyjne. Opracował je amerykański psycholog Thomas Gordon i nazywane są „brudną dwunastką”. Mocno utrudniają komunikację, blokują rozmówców i urywają nić porozumienia. Oto one: to źle! Ty w ogóle jakąś szkołę skończyłeś! Jesteś głupi!Stawianie mi to na złość! Ty mnie chcesz zdenerwować!Chwalenie połączone z ocenianiem. (Może to znacząco obniżyć poziom zaufania.)Taki bystrzak jak Ty wie jak to to zrobić! Zrób to tak i tak! tak jak mówię bo inaczej…. ten konflikt rozwiązać tak i tak. Zbyt wiele pytań, to zrobisz? Jak to zrobisz? Z kim to zrobisz?Udzielanie rad. (Może to znacząco ograniczać rozumienie drugiej strony.)Na Twoim miejscu to bym zrobił tak i tak….Odwracanie uwagi, skupianie uwagi na sobie, bagatelizowanie problemu drugiej jest tak źle! A wiesz co mi się przydarzyło?Logiczne argumentowanie. (W tym wypadku nie bierze się pod uwagę argumentów emocjonalnych.)Logika podpowiada postąpić zupełnie inaczej. Biorąc pod uwagę obiektywne dane… się Na koniec… Dużym wyzwaniem podczas rozmowy jest opanowanie chęci opracowywania w głowie odpowiedzi, kontrargumentu etc. To trudna sztuka, aby w czasie, kiedy mówi druga strona skupić się na tym, o czym mówi, co chce przekazać, a nie na osądzeniu, czy tym jak my mamy odpowiedzieć. Co można na to poradzić? Ćwiczyć swoją uważność, otwartość i ciekawość drugiego człowieka. Pamiętajcie też, że brak rozmowy w małżeństwie, czy związku tylko pogłębia problemy. Rozmowy, które odkładamy na później, często kosztują najwięcej, a ich czas nie nadchodzi nigdy… Płacimy więcej za to, że stchórzyliśmy, niż mogła wynieść cena rozmowy. Te kilka informacji pomoże prowadzić rozmowy partnerskie jednak na temat komunikacji i rozmów można pisać dużo więcej. Taki mam zamiar 🙂
O czym rozmawiać z dziewczyną? Każde spotkanie jest dla Ciebie stresujące? Zastanawiasz się jak i o czym rozmawiać z dziewczyną? Bez obaw, ten artykuł rozwieje Twoje wątpliwości! O czym rozmawiać z dziewczyną na pierwszym spotkaniu? To chyba najtrudniejsze. Jak przełamać pierwsze lody? O czym rozmawiać z dziewczyną?Stresujesz się przy każdym spotkaniu z płcią piękną i głowisz się jak i o czym rozmawiać z dziewczyną? Nie martw się, nie jesteś sam. Wielu mężczyzn staje przed tym dylematem. Problem pojawia się nie tylko w relacjach "face to face". Dotyczy on również kontaktów przez Internet, gdzie podczas konwersacji myślisz o czym rozmawiać z dziewczynami na czym rozmawiać z dziewczyną na pierwszym spotkaniu?Masz okazję pierwszy raz z nią porozmawiać. To Twoja szansa, żeby ją sobą zainteresować. Jednak kompletnie nie masz pojęcia o czym rozmawiać z dziewczyną na pierwszym spotkaniu. Jest masa tematów od których można zacząć 1. Po prostu do niej zagadajNa początku po prostu ją zagadaj. Jeżeli jesteście razem na imprezie, możesz zapytać skąd zna gospodarza. To będzie dobry początek rozmowy, z której na pewno wyniknie kilka innych tematów. W końcu znacie tę samą osobę, z którą na pewno wiążą się jakieś 2. Znajdź wspólny tematJeżeli zastanawiasz się o czym rozmawiać z dziewczyną ze szkoły lub z pracy to w tym przypadku rozwiązanie jest jedno: rozmawiaj o szkole i pracy! Ludzi zbliża to, co ich łączy. Oczywiście nie możesz rozmawiać o tym przez cały czas. Bo siedzenie całe dnie w biurze lub w szkole i ciągłe poruszanie tych samych tematów szybko może powiać nudą. Ale bez wątpienia są to dobre tematy na rozpoczęcie rozmowy. Później możesz zapytać o czas wolny, hobby i wszystko inne, co nie wiąże się z nauką i miejscem pracy."> 10 najsłynniejszych pocałunków świata: Jack i Rose, Karol i ... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
o czym można rozmawiać z przyjaciółką