Komornik nie może zająć przedmiotów, które są niezbędne do zaspokajania podstawowych potrzeb dłużnika i jego rodziny, takich jak żywność, ubrania, podstawowe meble czy sprzęt AGD niezbędny do prowadzenia gospodarstwa domowego. W praktyce oznacza to, że komornik nie ma prawa zabrać Ci np. lodówki czy łóżka. Subkonto. Części osób ubezpieczonych wydzielamy na ich kontach w ZUS specjalne subkonto. Sprawdź, czy masz u nas subkonto i co na nim zapisujemy. Założyliśmy Ci subkonto, jeżeli jesteś osobą urodzoną po 1968 r. Jeżeli urodziłeś się przed 1969 r., masz u nas subkonto tylko wtedy, gdy należysz do otwartego funduszu emerytalnego (OFE). W środę Komisja Europejska zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. Nie oznacza to jednak, że dostaniemy pieniądze od razu. Ponadto Polska musi wykazać, że osiągnęła "kamienie milowe", których wymaga KE. Oto co warto wiedzieć o KPO. Polska do końca 2023 r. otrzyma 23 mld euro w dotacjach oraz 11,5 mld euro pożyczek. Podsumowanie. W sklepach Zabka nie można wpłacić pieniędzy na konto bankowe ani skorzystać z tradycyjnych usług bankowych. Zabka to sieć sklepów spożywczych, która głównie zajmuje się sprzedażą produktów spożywczych i innych artykułów codziennego użytku. Niemniej jednak, w sklepach Zabka możesz dokonać płatności Czy Polsce grozi wstrzymanie nie tylko środków z KPO, ale też unijnych pieniędzy z Funduszu Spójności na lata 2021-2027? Opozycja chce wyjaśnień, przedstawiciele rządu uspokajają. „Pieniądze są jak powietrze czy miłoś.” – nieważne, jeśli ma się ich dosyć, ale rozpaczliwie ważne, gdy ich brakuje.” – Terry Pratchett „Pieniądze nie spadają z nieba, muszą być zarobione na ziemi.” – Margaret Thatcher „Za pieniądze można mieć zegarek, ale nie czas. Let4rx. Pieniądze i Prawo Porady prawne Data publikacji Czy policja może uchylić przyjęty mandat karny? Komendant policji nie może uchylić mandatu. Może to zrobić jedynie sąd, ale dopiero po jego zapłaceniu. Artykuł 101 Kodeksu w sprawach o wykroczenia przewiduje, że prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie albo na osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat, albo gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15–17 Kodeksu wykroczeń. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego, jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego złożony nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu lub na wniosek organu, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, albo z urzędu. Czy rolnik musi zapłacić mandat? Jeżeli nie zapłaci Pan mandatu, policja skieruje sprawę na drogę postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z art. 100 wyżej wymienionego kodeksu, uprawnionym do poboru należności wynikających z grzywien nałożonych w drodze mandatu karnego, stanowiących dochód budżetu państwa, jest właściwy naczelnik urzędu skarbowego. Alicja Morozfot. arch. policja Co roku tysiące młodych ludzi kończąc szkołę, staje przed koniecznością wyboru drogi życiowej. Pojawiają się pytania – "Jaki zawód wybrać? Co się będzie opłacało? Co da mi pozycję społeczną i pieniądze?". Naciski rodziców i przemawianie do rozsądku, by wybrać kierunek "na czasie" – prowadzą w efekcie do wielu dramatów i nieszczęść. Nie tylko uczniowie czują presję "pieniądza, opłacalności", każdy z nas staje w swoim życiu przed dylematem – robić to, co sprawia radość, co daje poczucie spełnienia, nawet jeśli będzie to mało opłacalne – a może zapomnieć o pasji, radości i skupić się na tym, co przynosi lepsze pieniądze? Obejrzyjcie ten filmik i przed kolejną decyzją dobrze się zastanówcie… Wyobraźcie sobie, jak wyglądałoby wasze życie, gdyby pieniądze nie miały znaczenia, gdybyście nie brali ich pod uwagę wybierając swoją drogę życiową i zawodową… Jak bardzo by się różniło od tego, jakie wiedziecie teraz? Autor: Stress Free Zaprzyjaźniony ze stresem, niepoprawny optymista. Każdą wolną chwilę wykorzystuje na relaks w myśl zasady "nie samą pracą, żyje człowiek" ;) 28 września, 2016 9:03 amKategorie: Inne Przysporzenie uważane za przychód podatkowy musi mieć charakter definitywny, podczas gdy kwoty niestanowiące na podstawie 12 ust. 4 pkt 1 ustawy przychodu, nie mają takiego charakteru ze względu na możliwość ich zwrotu przed terminem dostawy towaru czy wykonania usług, na poczet których zostały wpłacone. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, przychodami, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4 oraz art. 14, są w szczególności otrzymane pieniądze, wartości pieniężne, w tym również różnice kursowe. Zgodnie z art. 12 ust. 4 ustawy, do przychodów nie zalicza się pobranych wpłat lub zarachowanych należności na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych, a także otrzymanych lub zwróconych pożyczek (kredytów), w tym również uregulowanych w naturze, z wyjątkiem skapitalizowanych odsetek od tych pożyczek (kredytów). Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że przychodem w rozumieniu art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. są jedynie trwałe, bezzwrotne i definitywne przysporzenia majątkowe. Wychodząc z takiego założenia WSA w Bydgoszczy w wyroku z dnia 8 listopada 2006 r., sygn. 1 SA/Bd 617/09, w ślad za wyrokiem NSA z dnia 13 maja 2003 r. sygn. akt SA/Bk 370/02; orzeczeniem NSA z dnia 23 sierpnia 2000 r., sygn. akt III SA 1501/99 oraz wyrokiem NSA z dnia 13 maja 2003 r., sygn. akt SA/Bk 1349/02, a także „Prawo podatkowe. Komentarz do ustawy o podatku i dochodowym od osób prawnych” pod redakcją W. Modzelewskiego, Warszawa 1999, str. 200, J. Marciniak: Komentarz do wymienionej ustawy, wyd. z 2002 r., str. 178, stwierdził, że „tylko przysporzenie majątkowe o charakterze trwałym, bezzwrotnym i definitywnym, innymi słowy przysporzenie majątkowe pewne, nie podlegające żadnym zmianom, bez roszczenia zwrotnego i ostateczne, skutkuje przychodem w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 1 PDOPrU, podlegającym daninie publicznoprawnej w postaci podatku dochodowego od osób prawnych”, oraz że „wyłącznie przychód charakteryzujący się takimi cechami może podlegać opodatkowaniu w wielkości uzyskanych przez podatnika pieniędzy”. W wyroku NSA z dnia 11 maja 2012 r. II FSK 1938/10 Sąd uznał, że: „Przychód stanowi trwałe, bezzwrotne i definitywne przysporzenie majątkowe w momencie dokonania sprzedaży (…) Gramatyczna wykładnia art. 12 ust. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych prowadzi do wniosku, że do przychodów nie zalicza się wpłat zrealizowanych na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w przyszłości, ale tylko wtedy, gdy wpłaty można przyporządkować do konkretnych usług lub dostaw”. W interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 8 czerwca 2010 r. ITPB1/415-260/10/DP organ potwierdził: „uregulowanie należności przed wykonaniem usługi, mające ostateczny i definitywny charakter, nie stanowi zaliczek otrzymanych na poczet usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych, niezaliczanych do przychodów zgodnie z art. 14 ust. 3 pkt 1 ww. ustawy”. Podobnie w interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 5 maja 2010 r. organ potwierdził: „O kwalifikacji otrzymanej zapłaty jako przychodu lub jako przedpłaty (zaliczki) decyduje charakter tej zapłaty. Przysporzenie uważane za przychód podatkowy musi mieć charakter definitywny, podczas gdy przedpłata, zaliczka nie mają takiego charakteru ze względu na każdorazową możliwość ich zwrotu przed terminem wykonania usług, na poczet których zostały wpłacone.” ( Przysporzenie uważane za przychód podatkowy musi mieć charakter definitywny, podczas gdy kwoty niestanowiące na podstawie 12 ust. 4 pkt 1 ustawy przychodu, nie mają takiego charakteru ze względu na możliwość ich zwrotu przed terminem dostawy towaru czy wykonania usług, na poczet których zostały wpłacone. Andrzej Łukiańczuk Doradca podatkowy nr 10266 @ tel. (22) 517 30 60 wew. 129 Źródło: Czy szybkie pieniądze to coś możliwego czy raczej internetowa ściema? Czytaj do końca i poznaj odpowiedź. MEGA SKUTECZNY KURS, dzięki któremu nauczysz się pisać reklamy i zwiększysz zyski. Kliknij w obrazek poniżej: Od razu na wstępie powiem, że sam jestem przeciwny metodom szybkiego bogacenia się za pomocą różnych programów, czy inwestycji w ryzykowne aktywa. Dlatego nie będę tego poruszał. Jeśli potrzebujesz emocji to wrzuć wszystkie swoje oszczędności w krypto czy forex, zapnij pampersa i żyj nadzieją, że się uda. Niestety statystycznie będziesz tylko dawcą kapitału. Jestem zwolennikiem prowadzenia biznesu w sposób organiczny, bo jak coś nie rośnie organicznie tylko bardzo szybko to jest to kolejny HYPE i wkrótce już go nie będzie. Więc szybkie pieniądze… REKLAMA Koniecznie zobacz NAJLEPSZE szkolenie z Facebooka na rynku Link do kursu: szkolenie Facebook Ads Mimo wszystko zakładam, że potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki, skoro to czytasz. Mówię tutaj o małych przypływach kapitału, a nie o milionach złotych. Pomówimy o szybkich pieniądzach wystarczających, by zaspokoić twoje miesięczne zobowiązania lub sprawić, by wierzyciele przestali do ciebie dzwonić. Żadna z metod o których Ci powiem szybkiego zdobycia pieniędzy nie rozbije przysłowiowego banku. Niektóre są łatwiejsze niż inne, ale prawie wszystkie wymagają bardzo niewielkiego lub zerowego kapitału. Mają na celu przeprowadzić cię przez trudne czasy. Niektóre z tych strategii zarabiania dodatkowych pieniędzy będą wymagały przebywania w określonych lokalizacjach, podczas gdy inne są niezależne od lokalizacji, ale wszystko sprowadza się do zaradności. Wszyscy kiedyś byliśmy w trudnej sytuacji w tym czy innym momencie naszego życia, ale dla osoby, która jest zaangażowana, wszystko jest możliwe. Wiele ma związek z nastawieniem. To co teraz powiem jest bardzo ważne więc uważaj. Kiedy brakuje ci pieniędzy, pojawia się myślenie o angielsku mówi się na to scarcity i pisało tym kiedyś wybitny psycholog Cialdini. Nastawienie na niedostatek jest negatywne i żyjesz z przeświadczeniem, że ​​nigdy nie ma dość tego, co jest do zdobycia, zarobienia czy zrobienia. Kiedy zauważysz, że myślisz w ten sposób, zrób wszystko… Wszystko co w Twojej mocy, aby wprowadzić się w bogaty sposób myślenia. Nasze myśli są niesamowicie potężne. Codziennie mamy pomiędzy 60 000 a 70 000 myśli. Przebadali to badacze z USC, czyli University od Southern California, po polsku po prostu z uniwersytetu w południowej Kalifornii. Wiele z tych myśli mamy głęboko zakorzenionych w naszej podświadomości, z których wiele się powtarza. A jeśli myśli się powtarzają to tworzą nawyk. Nawyk już określa nas, kim jesteśmy. Musimy być tak jakby księgowymi naszych myśli. Czyli musisz zacząć zwracać uwagę o czym myślisz w trakcie dnia, w którą stronę idziesz. Kiedy zaczniesz myśleć negatywnie, musisz się z tego wyrwać. Kiedy chcesz szybko zarobić pieniądze, często jesteś w trudnej sytuacji finansowej, nawet może jesteś zdesperowany, by związać koniec z końcem, ale wszystko, co mamy i wszystko, czym się stajemy, częściowo rodzi się z naszych myśli. Myśl, a staniesz się tym o czym myślisz. Pielęgnuj właściwe myśli, jeśli chcesz żyć w obfitości. Na czym polega psychologia zarabiania pieniędzy. Zawartość strony1 Na czym polega psychologia zarabiania pieniędzy. 2 Jakie są najlepsze sposoby na zarabianie pieniędzy od razu? 3 Najczęściej zadawane Jak szybko zarobić 1000 Szybkie nielegalne Jak zarobić duże pieniądze w krótkim Jak zarobić 50 zł w jeden Jak zarobić pieniądze Jak zarobić 100 zł dziennie przez Jak zarobić pieniądze w Jak zarobić pieniądze przez internet za darmo4 Koniecznie zobacz naszą platformę ze szkoleniami online:5 Szybki sposób jak zarobić pieniądze Niezależnie od tego, czy potrzebujesz szybko zarobić trochę gotówki, czy mówimy tylko o zarabianiu pieniędzy w odniesieniu do Twojego życia long term, istnieje ważna zasada rodem z psychologii, o której należy wspomnieć przed przystąpieniem do sporządzania strategii na szybkie pieniądze. Jeśli przestudiujesz model Freuda, odkryjesz Aparat psychiczny. Aparat psychiczny według Freuda składa się albo z trzech systemów: Nieświadomości, Przedświadomości, Świadomości, albo inaczej z trzech instancji: id (To), ego (Ja) i superego (Nad-Ja). To trzyczęściowa konstrukcja w twoim umyśle, która kontroluje całe twoje zachowanie. Id żyje głęboko w podświadomości od urodzenia. To źródło naszych nagłych i najbardziej instynktownych pragnień. Kiedy zauważysz, że robisz to, o czym wiesz, że nie powinieneś, to za to odpowiedzialne jest właśnie Twoje id. Super-ego powstaje w późniejszym życiu, aby zrównoważyć id. Formuje się i odrywa od id poprzez nasze wychowanie, zasady wpojone przez rodziców oraz nasze poczucie wspólnoty i przekonań. Ludzie, którzy są ostrożni w stosunku do swoich pieniędzy, mogą podziękować swojemu super-ego. Ego z kolei jest motorem podejmowania decyzji. Decyduje między złem, czyli (id) a dobrem, czyli (super-ego). I mogę porównać to trochę do kreskówek, kw których na jednym ramieniu mamy diabła a na drugim anioła. Mamy głosy w naszym umyśle i od ego zależy, który z nich wybierzemy. Jego celem jest w jakiś sposób zaspokojenie id, jednocześnie dbając o super-ego. Schematy szybkiego wzbogacenia się i modne diety odchudzające są naturalnie popularne, ponieważ zaspokajają id, jednocześnie dbając o super-ego. Praca ego jest zakończona, gdy widzi coś takiego. Atrakcyjność „szybkiego” zarabiania, odchudzania i temu podobnych wynika z wrodzonego pragnienia natychmiastowej gratyfikacji, więc uważaj na to, co wydaje się zbyt piękne, aby było prawdziwe ( bo często tak jest)/ W szczególności gdy chcesz szybko zarobić pieniądze. Bądź ostrożny. Kolejna kwestia: Jakie są najlepsze sposoby na zarabianie pieniędzy od razu? Jeśli wpiszesz w internecie hasło „szybkie pieniądze”, czy jak zarabiać szybko, albo metody zarabiania to otrzymasz miliony wyników z których większość będzie nic nie warta. Zastosuję tu pewną grę słowną, bo nie będzie o szybkim zarabianiu, ale o zarabianiu od razu. Podobne brzmienie ale znaczy coś zupełnie innego, bo podam Ci sposoby na sposoby, z których możesz skorzystać od razu i otrzymasz szybko pieniądze. Następnie zalecam odłożyć je w realny biznes, no ale rozumiem że możesz być w trudnej sytuacji i wydasz je na bezpośrednią konsumpcję. Jednak podkreślam, to co możesz to odkładaj, nie wydawaj na pierdoły, bo przydadzą Ci się do biznesu w przyszłości. Znasz to powiedzenie, że łatwiej jest zarabiać pieniądze jak ma się pieniądze. Czyli jak możesz zacząć zarabiać szybko od razu praktycznie z miejsca: kierowca ubersprzedaż starych rzeczy lub takich których nie używasz, np na amazon, ebay, allegro, vintedpo godzinach dostarczasz jedzenie w restauracjipośrednik jeśli znasz jakaś branżę to możesz działać na zasadzie procentu od pośrednictwa. Czyli dogadujesz ze sobą 2 strony umowyjeśli masz chociaż podstawowe umiejętności graficzne to sporo firm szuka kogoś do publikowania postów na fanpageach, możesz też sprzedawać swoje prace na wielu serwisach jak envato itpmożesz wykonywać drobne prace online na fiverze, tylko musisz znać angielski, w polsce jest też kilka serwisów tego typu np useme czy freelanceria ale nigdy nie korzystałem i nie wiem ilu tam jest rzeczywiście klientówinternet się rozrasta a głownie ecommerce. możesz wykonywać proste prace copywriterskie, np opisy produktówdalej, klasyki, czyli opieka nad dziećmi tzw. babysitting, czy drobne prace na osiedlu jak koszenie trawnikówjeśli masz zacięcie do jakiegoś sportu to możesz być trenerem personalnym w tej dziedzinie. W polsce nie ma obostrzeń prawnych, i nie potrzebujesz jakiś specjalnych certyfikatów. Np trenerzy na siłowni, mogą ale nie muszą, certyfikat to pewien dodatek, ważne żebyś zapewniał rezultatykorepetycjejeśli znasz jeszcze jakieś ciekawe sposoby na szybkie zarabianie od razu bez nakładu to pomóż innym i dodaj swoje sugestie w komentarzu Najczęściej zadawane pytania Jak szybko zarobić 1000 zł Coraz więcej osób (zarówno tych młodych, jak i starszych) szuka sposobów, by zarobić dodatkowe pieniądze. Prawdziwe pytanie to jak stworzyć biznes który da się skalować i jest w pełni legalny. O tym przeczytasz w innych artykułach na tym blogu! Szybkie nielegalne pieniądze Szybkie nielegalne pieniądze, jak czytamy na forsalu: „Narkotyki, fałszywe pieniądze albo podrobiony polski paszport za 500 euro. Oto tajemnice tzw. deep web, czyli głębokiego internetu. Wystarczy specjalny program, by surfować po zakazanych stronach.” Poniżej zdjęcie czego szukają userzy: Jak zarobić duże pieniądze w krótkim czasie Nie ma łatwych, powszechnie dostępnych sposobów zarabiania dużych pieniędzy. Nawet jeżeli taki pomysł gdzieś się pojawi, to zaraz inni go kopiują i rośnie konkurencja. Dlatego mówię po raz kolejny, budujemy skalowalny prawdziwy biznes. Jak zarobić 50 zł w jeden dzień Do tego wystarczą proste programy partnerskie, dzięki nim będziesz w stanie zarobić 50 zł w jeden dzień. Oto ranking najlepszych programów partnerskich. Jak zarobić pieniądze szybko Tak jak mówiłem, nie ma prostych, łatwo dostępnych sposobów na zarabianie dużych pieniędzy. Nawet jeżeli taki pomysł gdzieś się pojawi, to zaraz inni go kopiują i rośnie konkurencja. Jak zarobić 100 zł dziennie przez internet Podobnie jak w przypadku na szybkie pieniądze do 50 zł na dzień, tutaj wystarczą proste programy partnerskie, dzięki nim będziesz w stanie zarobić 100 zł w jeden dzień. Oto najlepsze programy partnerskie. Jak zarobić pieniądze w godzinę Wybierasz z listy którą opublikowałem wcześniej w tym artykule pracę za którą dostajesz praktycznie od razu pieniądze. Nie są to środki odroczone na przyszłość. Jak zarobić pieniądze przez internet za darmo Za darmo, rozumiem tutaj bez wkładu własnego. Tutaj masz najlepsze sposoby na zarabianie online. PS Znasz inne metody na szybkie pieniądze? Podziel się nimi w komentarzach! REKLAMA: Koniecznie zobacz naszą platformę ze szkoleniami online: Szybki sposób jak zarobić pieniądze Myślę że już wiesz co jest realne a co nie i jak filtrować informacje w internecie. Pamiętaj aby sprawdzić rzetelność danych i działaj! Warning: Trying to access array offset on value of type null in /home/rafalszr/domains/ on line 286 Rafał Szrajnert Rafał Szrajnert to doktorant (PhD) specjalizujący się w zarządzaniu i marketingu. Ukończył studia magisterskie na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także studia podyplomowe. Jest przedsiębiorcą z ogromnymi sukcesami, Oprócz własnej działalności prowadzi doradztwo biznesowe, coaching i szkolenia, szeroko znane w Polsce. Profil działalności to: -doradztwo marketingowe -konsulting marketingowy -szkolenia, kursy -doradztwo biznesowe (psychologia, coaching) -marketing (seo, reklamy CPA, PPC) Pieniądze w skarbonce czy na koncie dziecka mogą pomagać zaspokajać potrzebę rozwoju, twórczości i kreatywności. Mogą wspierać również potrzebę relacji, wzajemności i dawać poczucie sprawczości – przekonuje Anita Janeczek-Romanowska, psycholożka dziecięca. Zdecydowana większość rodziców, bo aż 77 procent uważa, że dzieci powinno się edukować w zakresie finansów i to od najmłodszych lat. Tak wynika z badania Banku BNP Paribas pn. "Badanie postaw rodziców wobec kieszonkowego", które jest częścią projektu dla rodziców, nauczycieli i dzieci "Misja Kieszonkowe". Edukacja jest tym bardziej konieczna, bo dorośli przyznają, że najmłodsi dysponują dużymi zasobami finansowymi, często większymi, niż ich realne potrzeby. Maluchy są bowiem coraz częściej wspomagane budżetowo przez dziadków, chrzestnych czy osoby z najbliższego otoczenia. Łatwiej dać bowiem pieniądze niż szukać prezentu dla malucha "który wszystko ma". Pytanie tylko, czy dzieci naprawdę potrzebują pieniędzy? Czy i kiedy warto zacząć edukację finansową najmłodszych? Porozmawialiśmy o tym z Anitą Janeczek-Romanowską, psycholożką dziecięcą, współzałożycielką Ośrodka wsparcia i rozwoju Bliskie Miejsce w Warszawie. Agnieszka Jarosz: Niektórzy specjaliści twierdzą, że dziecko już od najmłodszych lat należy uczyć finansów, choćby przez omawianie z nim domowego budżetu. Co Pani o tym sądzi? Warto w ten sposób edukować dzieci? Anita Janeczek-Romanowska: Te rozważania dobrze jest zacząć od tego, co nazywamy edukacją w tym obszarze. Wielu rodziców nawet nie zdaje sobie sprawy, że część tego uczenia odbywa się mimochodem. Dzieci uczą się liczyć, dokonywać prostych operacji, wymieniać już w wieku przedszkolnym. Już wtedy zaczynają rozumieć pojęcia "mniej"/"więcej", a swoje pierwsze transakcje prowadzą podczas zabaw już jako kilkulatki. Edukacja finansowa często dzieje się obok codzienności – podczas dyskusji na zakupach, obserwacji jak rodzice płacą czy nawet w ramach zabawy w sklep czy restaurację. Nazwałabym tę część edukacją nieformalną, taką, której często nie zauważamy, a ona się dzieje. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby świadomie i celowo wprowadzić również edukację formalną, czyli działania, których nadrzędnym celem jest wsparcie dzieci nie tylko w rozumieniu konstruktu pieniądza i płatności, ale też w oszczędzaniu i planowaniu wydatków. W dyskusji wokół tego tematu dobrze jest połączyć to, co mówią ekonomiści z tym, co wnosi nam psychologia rozwoju dziecka. Jeśli będziemy przykładać do tematu edukacji finansowej tylko jeden z tych filtrów, umknie nam wiele istotnych informacji. Wypowiadając się z perspektywy psychologa, chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że bez pewnych umiejętności rozwojowych z zakresu tzw. funkcji wykonawczych, edukacja finansowa będzie utrudniona. Te umiejętności wiążą się z uwagą, pamięcią, podejmowaniem decyzji, planowaniem, wyciąganiem wniosków itp. Zanim dzieci zaczną oszczędzać, uczą się gromadzenia i tracenia w zabawie, np. zbierając kamienie. Zanim zaczną planować, na co wydadzą owe oszczędności, uczą się planowania np. w trakcie konstrukcji z klocków. Każda umiejętność, która przydaje się tam, gdzie mamy do czynienia z pieniędzmi, jest więc ćwiczona o wiele wcześniej niż możemy wprowadzać stricte finansową edukację. Ta z kolei może opierać się o różne formy, uwzględniające, etapy rozwoju myślenia - od konkretu do abstrakcji. Najpierw mogą to być zabawy w sklep i zakupy, potem czytanie książek o tej tematyce, robienie listy zakupów - najpierw obrazkowej a potem słownie, zakładanie pierwszej skarbonki, udział dzieci w naszych decyzjach zakupowych, rozmowy o ekonomii i ekologii itp. Tutaj znowu pomoże nam wiedza z psychologii rozwojowej i np. fakt, że większość dzieci w wieku 4 lat ma bardzo silną potrzebę stymulacji i posiadania, przy jednoczesnej trudności z odraczaniem gratyfikacji. Zabieranie czterolatków na zakupy może być więc wyzwaniem i polem wielu dyskusji. Im więcej takiej wiedzy mamy, tym wsparcie w edukacji finansowej będzie łatwiejsze, bo nie będziemy oczekiwać od dzieci czegoś, co jest dla nich rozwojowo niedostępne. Edukacja finansowa często dzieje się obok codzienności – podczas dyskusji na zakupach, obserwacji jak rodzice płacą czy nawet w ramach zabawy. Według Pani – dawać kieszonkowe czy nie dawać? I jeśli dawać to dlaczego? Myślę, że zanim odpowiemy sobie na pytanie "czy dawać?", dobrze zadać sobie pytanie "po co chcemy to robić? Jaka ma być funkcja kieszonkowego w naszej rodzinie?" Świadomość tego, co nami kieruje, przynosi tez jasność czy na pewno kieszonkowe jest tą drogą do danego celu i czy jest jedyną. Popatrzmy na dwa przykłady. Jeden to taki, w którym decydujemy się dawać kieszonkowe, żeby dziecko do czegoś zmotywować, np. do sprzątania pokoju, wyrzucania śmieci, wychodzenia z psem. Widzimy więc w nim pewną nagrodę, element transakcji, który jest niczym innym jak motywacją zewnętrzną do podejmowania określonych zachowań. I tu pojawiają się dwie pułapki - jedna związana z rozumieniem relacji, druga z rozumieniem procesu uczenia się. Zacznijmy od tej relacyjnej. Współpraca z dziećmi bywa trudna, szczególnie tam, gdzie w grę wchodzą obowiązki i zadania, do których dzieci nie ciągnie tak po prostu. My chcemy, żeby dzieci pomagały i miały jakieś obowiązki, a one nie chcą ich realizować same z siebie. I powiem to, choć będzie to zapewne trudne - w pewnym wieku i na pewnym etapie rozwoju jest to bardzo częste - dzieci nie czują naszej koncepcji porządku, często z uwagi na wiek, jeszcze nie wiedzą, jak wcielić ją w życie, przez co nie mają do niej wewnętrznej motywacji. Nie przyjdą do nas i nie powiedzą "chyba sobie posprzątam, bo mam taki bałagan na biurku". My w rodzicielskiej bezradności, obawie o ich sumienność w przyszłości, ale też potrzebie rodzinnej współpracy, wpadamy więc na pomysł motywowania czymś z zewnątrz, żeby ta "chęć się pojawiła". Sęk w tym, że zupełnie nieświadomie zamieniamy wtedy nasze bezwarunkowe relacje na warunkowe transakcje, przynajmniej w tym obszarze, za który chcemy dziecku płacić. Czyli w pewnym obszarze stajemy się pracodawcami, a nie rodzicami. W dłuższej perspektywie może być to niekorzystne nie tylko dla relacji w rodzinie, ale dla jej struktury i funkcji. Zamiast szukać rozwiązań na wspólną troskę o dom, psa etc., której źródło jest w tym, że chcemy się o siebie troszczyć, wspierać się, tworzyć razem dom i o niego dbać, wpadamy w pułapkę mini pensji za wykonanie zadań. Wielu rodziców sięga po taki argument, że to szkoła życia i lekcja tego, że pieniądze nie spadają z nieba. Pytanie czy to faktycznie jedna z najważniejszych lekcji w relacjach rodzinnych? I tu przechodzimy do drugiej pułapki - nastawienie na motywację zewnętrzną (nagrodę za spacer z psem), nie będzie wspierać motywacji wewnętrznej. Jak bardzo jest to ryzykowne, wie każdy rodzic, który płacił za wyrzucenie śmieci, a przy kolejnej prośbie, usłyszał od dziecka "a co ja z tego będę mieć?" Inną motywacją, dla której możemy sięgać po kieszonkowe, jest szeroko rozumiana edukacja finansowa dzieci. I tu znowu - nie ma dobrej, ani złej odpowiedzi - dawać czy nie. Warto przyjrzeć się temu, czy kieszonkowe wydaje nam się być jedyną opcją czy jedną z wielu. Kiedy tych opcji robi się więcej, łatwiej odpowiedzieć sobie na to bazowe pytanie. Edukacja finansowa to też robienie zakupów z rodzicami, robienie ich na prośbę rodziców, obracanie gotówką, a nie tylko płatnościami bezgotówkowymi, zadania na matematyce, a nawet gra w Monopol. Ba! W świecie dzieci pieniądze nie są jedyną walutą. One odrabiają lekcje z edukacji finansowej już jako przedszkolaki, kiedy wymieniają się figurkami albo kartami i negocjują, ile chcą dostać za tę najbardziej unikalną, a ile same są w stanie "zapłacić", czyli wymienić się za inną. Wrócę więc do myśli z początku - im większą mamy jasność celu, tym łatwiej nam będzie podjąć decyzję czy dawać czy nie. Dobra odpowiedź to taka, która służy całej naszej rodzinie. Po co dzieciom pieniądze i czy w ogóle najmłodsi powinni je mieć? Z psychologicznego punktu widzenia pieniądze mogą być strategią na zaspokojenie niektórych potrzeb. Nie jest to z pewnością jedyna strategia i warto, żeby wiedzieli o tym zarówno rodzice jak i dzieci. Pieniądze w skarbonce czy na koncie dziecka mogą pomagać zaspokajać potrzebę rozwoju, twórczości i kreatywności - np. poprzez dodatkowe lekcje jazdy konnej, obóz językowy, nową deskorolkę. Mogą wspierać potrzebę relacji i wzajemności, np. kiedy dziecko chce móc coś kupić mamie na jej święto albo obdarować przyjaciela. Pieniądze mogą być odpowiedzią na poczucie sprawczości - ich zbieranie, odmawianie sobie czegoś, a wreszcie realizacja obranego celu, mogą pomagać w postawie "mogę, potrafię, daję radę". To tylko część z potrzeb, jakie dzieci mogą realizować między innymi poprzez posiadanie pieniędzy. Co ciekawe te same potrzeby mogą realizować wokół pieniędzy, ale bez ich fizycznego posiadania. Pieniądze mogą być odpowiedzią na poczucie sprawczości - ich zbieranie, odmawianie sobie czegoś, a wreszcie realizacja obranego celu, mogą pomagać w postawie „mogę, potrafię, daję radę”. Mogą razem z nami planować wydatki - ustalając z czego zrezygnujemy, a o co będziemy razem się starać, żeby wspomniany obóz językowy był możliwy. Mogą umówić się z nami, że pomożemy im w realizacji pomysłu na prezent poprzez zakup materiałów na podarunek, który dziecko samo wykona. Mogą też rozwijać swoją sprawczość poprzez działanie, które przybliży je do celu, np. zamiast oszczędzania na rolki, brać udział w różnych konkursach, w których można je wygrać. "20 zł dla pięciolatki, 50 zł dla dziesięciolatka, 100 zł dla nastolatka w wieku 15 lat – to przeciętne kieszonkowe, które wynika z przeprowadzonych przez BNP Paribas badań." Ta wysokość jest rozsądna? I czy rodzic powinien się interesować na co dziecko wydaje kieszonkowe? Rozsądne są takie kwoty, które nie będą obciążeniem dla całej rodziny i pozwolą realizować cel kieszonkowego, który, jak już wspomniałam, dobrze jest u siebie rozpoznać. Jeśli np. naszym celem będzie wsparcie umiejętności oszczędzania, to kwotę dobrze zaplanować tak, żeby dziecko faktycznie ćwiczyło oszczędzanie i odraczanie gratyfikacji, a nie już po jednej wypłacie mogło kupić to, o czym marzy. Wychodząc z zasady, że potrzeby rosną razem z wiekiem naturalne wydaje się, że te kwoty adekwatnie się zwiększają. Obok tego, jakie to są kwoty, warto też zastanowić się nad częstotliwością oraz sposobem wypłacania. Mniejszym dzieciom (przedszkolakom i uczniom pierwszych klas podstawówki) warto wypłacać mniejsze kwoty, ale np. raz w tygodniu z uwagi na to, że ich moment rozwoju utrudnia jeszcze odraczanie gratyfikacji. Z założenia kieszonkowe jest do dyspozycji dziecka, choć zdarza się, że jest ono składką na większy zakup. Tę kwestię warto omówić z dzieckiem, ale nie na zasadzie "umawiamy się, że z kieszonkowego odkładasz na rower", bo tego typu umowy zwykle są bardziej po naszej, rodzicielskiej stronie i są raczej "propozycją nie do odrzucenia". To, co warto zrobić, to porozmawiać z dzieckiem czy chciałoby na coś zbierać, ile może mu to zająć czasu, jak w międzyczasie może opłacać swoje drobne zakupy itd. Czasem pomocne będzie poszukanie rozwiązań, które pomogą rozłożyć kieszonkowe na bieżące i oszczędności, np. poprzez ustalenie, że z pieniędzy od nas dziecko opłaca bieżące sprawy, a z tych od rodziny (np. na urodziny, komunię) odkłada na coś ustalonego wcześniej. A co, jeśli kogoś nie stać na taki comiesięczny wydatek? W tej sytuacji warto jest pamiętać o dwóch kwestiach. Pierwsza to taka, że edukacja finansowa jest łatwiejsza, kiedy dzieci mogą operować pieniędzmi jako konkretem, ale kieszonkowe nie jest jedyną drogą ku temu. Warto więc zapraszać dzieci do robienia zakupów, w zależności od ich wieku prosić je, żeby to one wzięły określoną kwotę i poszły coś kupić, rozmawiać z nimi o planowaniu budżetu itd. Drugą kwestią, o której warto pamiętać jest to, jakie znaczenie nadajemy pieniądzom w naszej rodzinie, czyli jak się o nich mówi. Czy pieniądze utożsamiamy ze szczęściem i radością (np. mówiąc, że mielibyśmy cudowne wakacje, gdybyśmy mieli większy budżet) albo czy budujemy skojarzenia pieniądze = dobre relacje (np. mówiąc, że ktoś nie zaprosił nas na spotkanie, bo zarabiamy mniej). Te znaczenia, jakie nadajemy będą ważne zarówno wtedy, kiedy pieniędzy mamy dużo, jak i w odwrotnej sytuacji. Traktowanie ich jako element, a nie sens życia, może być pewnego rodzaju amortyzacją na sytuacje, w których nie będziemy mogli pozwolić sobie na regularne kieszonkowe, ale to nie będzie nam odbierało możliwości rozmów o pieniądzach, oszczędzaniu i planowaniu wydatków. Tym, o czym jeszcze warto wspomnieć, jest pokazywanie dzieciom, że świat nie opiera się tylko na wymianie - usług, towarów, pieniędzy, ale również (a dla psychologa przede wszystkim) na relacjach. Nawet jeśli my sami nie mamy oszczędności, możemy zrobić coś dobrego dla innych - wyprowadzać psy w schronisku, wspierać potrzebujących, robić coś dla drugiej osoby bez oczekiwania czegoś w zamian.

czy są pieniądze czy nie